Tomasz Starowicz przed derbami

Tomasz Starowicz przed derbami

piątek, 01 kwiecień 2016 11:00

Po jesiennym meczu Nbitu z Gafem, jedynym zadowolonym zawodnikiem w zespole prowadzonym przez Sebastiana Wiewiórę powinien być Tomasz Starowicz. To on zdobył obie bramki dla pomarańczowo-srebrnych. Dziś jednak Starowicz wcale nie wspomina mile tamtego meczu

- Cały spotkanie przegraliśmy 2:5. więc mimo strzelonych bramek, powodów do radości nie było.   Tym bardziej, że ten mecz nieźle się dla nas zaczął. Prowadziliśmy, graliśmy dobrze, potem jednak przyszły trzy minuty, które zupełnie zmieniły bieg wydarzeń – przypomina Tomasz Starowicz.

Po tamtym spotkaniu GAF zaczął piąć się w górę tabeli i gdyby nie ostatnia porażka u siebie z Red Dragons Pniewy 2:4, podopieczni Marcina Waniczka byliby typowani jako faworyt sobotniego pojedynku. Czy ta przegrana może oznaczać, że więcej szans na wygraną będzie miał w sobotę Nbit?

- W meczach derbowych trudno jest wskazać faworyta, bo to są wyjątkowe pojedynki. Tak było choćby jesienią. GAF przegrywał kolejne mecze, ale   z nami rozegrali bardzo dobre zawody, a potem poszli do przodu. Teraz w tabeli jesteśmy obok siebie – zauważa Starowicz.  

GAF jest drużyną, która w tym sezonie najczęściej dzieliła się punktami z rywalami. Podopieczni Marcina Waniczka aż ośmiokrotnie remisowali, pięć spotkań rozstrzygnęli na swoją korzyść, a sześć przegrali. Mają więc mocne i słabe strony

- Zawodnicy GAF na pewno są dobrze przygotowani pod względem motorycznym jak i taktycznym. My natomiast borykamy się z problemami kadrowymi. Gramy jednak u siebie i bez walki nie oddamy tego meczu – przekonuje Starowicz. .

Oba zespoły zagrają już bez presji, co zdaniem Starowicza może sprawić, że zawodnicy Nbitu pokażą na co ich stać.

- Myślę, że pierwsza czwórka jest już poza naszym zasięgiem, spadek też nam nie grozi.. Nie ma już ciśnienia, może więc będzie nam się łatwiej grało? – zastanawia się gracz Nbitu.  

Przerwach w rozgrywkach trwała trzy tygodnie. W tym czasie oba zespoły wzięły udział w turnieju
„O Puchar Śląska”, ale to nie to samo, co rywalizacja o punkty.     

- Myślę, że akurat dla nas, ta przerwa była korzystna. Mieliśmy sporo kontuzji, gra nasza też nie wyglądała najlepiej, a czy dobrze ten okres przepracowaliśmy, to okaże się w sobotę – stwierdza na koniec rozgrywający Nbitu.

W drużynie Nbitu nie zagra Tomasz Czech, który ma problemy z kolanem oraz Przemysław Dewucki, który pauzuje za 10. już żółtą kartkę. W zespole GAF nie wystąpi Joao Baptista, który w poprzednim spotkaniu zobaczył siódmy już w tym sezonie żółty kartonik.

Przypominamy – sobota - początek meczu – godz. 18:00. Wstęp 5 zł.

źródło: Biuro prasowe Nbit Gliwice

Tabela

Nazwa zespołu
M BR PKT
1 Gatta Zduńska Wola 22 90 - 49 49
2 Pogoń '04 Szczecin 22 71 - 50 45
3 Rekord Bielsko - Biała 22 75 - 49 44
4 Red Devils Chojnice 22 78 - 51 37
5 FC Toruń 22 61 - 50 35
6 Nbit Gliwice 22 53 - 74 29
7 Red Dragons Pniewy 22 49 - 59 26
8 Gaf Omega Gliwice 22 50 - 57 26
9 Euromaster Chrobry Głogów 22 52 - 63 26
10 Clearex Chorzów 22 53 - 58 23
11 AZS UŚ Katowice 22 50 - 75 17
12 Gwiazda Ruda Śląska 22 41 - 88 9

Najlepsi strzelcy

11 Przemysław Dewucki
7 Taras Tarasovych
6 Michał Cygnarowski
6 Robert Satora
6 Tomasz Starowicz