Chęci to za mało, Nbit - Red Dragons, relacja

Chęci to za mało, Nbit - Red Dragons, relacja

poniedziałek, 25 kwiecień 2016 06:57

W ostatnim meczu premierowego dla Nbit Gliwice sezonu w Futsal Ekstraklasie, pomarańczowo-srebrni podejmowali Red Dragons Pniewy. Lepsi w tym meczu okazali się goście, wygrywając po golach Wachońskiego (2) i Błaszyka (1) - 3:0.

Zanim rozpoczęło się to spotkanie miała miejsce smutna w sumie uroczystość. Swoją profesjonalną karierę i tym samym przygodę z Nbitem postanowił zakończyć Tomasz Starowicz. Jeden z najlepszych zawodników drużyny z Partyzantów 25 ostatnich dwóch lat odebrał z rąk prezesa klubu Jarosława Jenczmionki i wiceprezesa ŚZPN – Artura Jankowskiego pamiątkową statuetkę i koszulkę z nr 4.   

nbit red dragons starowicz Dla obu zespołów nie był to mecz o przysłowiową pietruszkę. Gliwiczanie musieli przynajmniej zremisować, aby mieć pewność, że zakończą sezon na szóstym miejscu i tym samym będą wyżej w tabeli od lokalnego rywala GAF Omega Gliwice. Drużyna z Pniew natomiast musiała wygrać, by uniknąć gry w barażach o utrzymanie. - Byliśmy bardzo zdeterminowani i dobrze przygotowani do tego meczu. Przyjechaliśmy do Gliwic dzień wcześniej, aby nie mieć problemów fizycznych. Myślę, że było to widać na boisku – powiedział po końcowym gwizdku sędziego Łukasz Frajtag – trener „Czerwonych Smoków”.

Ta determinacja dała efekt już w 12. sekundzie tego spotkania. Goście trzema podaniami rozklepali obronę gliwiczan, po czym Wachoński pokonał Hajduka, który od początku strzegł bramki Nbitu. 0:1 w futsalu to nie jest wynik, który przesądza o wygranej. Wiele jeszcze mogło się zdarzyć. Gospodarze przejęli inicjatywę i wydawało się, że zdobycie wyrównującego gola jest tylko kwestią czasu. Na bramkę drużyny z Pniew strzelali: Dewucki, Włodarek i Starowicz, bez powodzenia jednak. W 11 min Mirga zagrał do Dewuckiego i wydawało się będzie 1:1, ale wracający po przerwie „Pompon” przestrzelił. W 14. min Włodarek uderzył z dystansu, ale efektowną i skuteczną paradą popisał się bramkarz Red Dragons. W 16. min Jagiełło z klepki zagram do Dewuckiego, ten ponownie nie trafił w bramkę. W 18 min Cygnarowski wbiegł dosłownie z ławki na boisko i uderzył z całej siły. Piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką z taką mocą, że wyrwała bramkę. Zaraz potem Włodarek miał pustą bramkę, ale zamiast strzelać, jeszcze chciał podawać i zablokowali to w porę zawodnicy z Pniew. Jeszcze przed końcem tej połowy Mirga uderzył w światło bramki, ale dokładnie w to miejsce, gdzie stał Błaszczyk.

nbit red dragons tarasowicz

- Byliśmy zmotywowani i „napompowani”. Wychodzimy na boisko, jest 12 sekunda i wyciągamy piłkę z bramki. Przed kolejne 2,3 minuty wyglądaliśmy jak bokser, który dostał solidnego gonga. Potem wróciliśmy do gry i próbowaliśmy odmienić wynik, ale nie udało się – tak ocenił tę część meczu Sebastian Wiewióra.

Wydawało się, że po przerwie Nbit zaatakuje z jeszcze większym animuszem. I tak też przez chwilę było. Trzykrotnie na bramkę gości strzelał Dewucki, ale bez efektu. Tymczasem w 21 min, po kontrze Skrzypek nie wykorzystał sytuacji sam na sam. To było pierwsze ostrzeżenie, że zawodnicy Red Dragons będą chcieli strzelić jeszcze przynajmniej jedną bramkę. W 23. min z Hajdukiem oko w oko stanął Wachoński i nie zmarnował tej okazji. Chwilę później goście wykonywali rzut rożny, który celnym strzałem zakończył Piotr Błaszyk. przy wyniku 3:0, losy tego pojedynku były już praktycznie rozstrzygnięte.

nbit red dragons starowicz1

- To był dla nas najważniejszy mecz w sezonie. Osiągnęliśmy najwyższy poziom mobilizacji. Nie mieliśmy prawa dziś tu przegrać – mówił po końcowy gwizdku sędziego Łukasz Błaszczyk, bramkarz Red Dragons. Goście mogli wygrać jeszcze wyżej, bo grając już na luzie stworzyli sobie bardzo dobre okazje. Dobrze jednak w bramce Nbitu w tej fazie spotkania spisywał się Hajduk, który m.in. wyszedł dwukrotnie obronną ręką w sytuacjach sam na sam.

Red Dragons, dzięki wygranej zakończyli sezon na siódmym miejscu i uniknęli gry w barażach. Dla drużyny Nbitu porażka ta okazała się bez konsekwencji. Pomarańczo-srebrni zakończyli sezon na szóstej lokacie.

- Przed sezonem, ja założyłem sobie taki wewnętrzny cel - szóste miejsce i trafiłem. To było w mojej ocenie optimum na ten sezon. Graliśmy super mecze, ale też była takie, na które nie „dojechaliśmy”, gdzie przegrywaliśmy sromotnie i to psuje jakby obraz tej drużyny. Z samego miejsca w tabeli, jak na beniaminka i patrząc realnie na nasze możliwości, można być umiarkowanie zadowolonym. - Tak podsumował ten wynik Sebastian Wiewióra, trener Nbit Gliwice.  

Mecz ten można podsumować krótko - chęci to za mało, aby wygrywać w takich spotkaniach. Zabrakło determinacji i koncentracji, zarówno pod własną jak i przeciwnika bramką.

Dla Nbitu zakończył się już sezon, ale rozgrywki trwają dalej. Zespoły 1-4 będą walczyć o medale, a 10. drużyna, Clearex Chorzów zagra w barażach o utrzymanie.

Gliwice - 23.04.2016 - godz. 18:00
Nbit Gliwice – Red Dragons Pniewy 0:3 (0:1)
Bramki:
0-1 Adam Wachoński 0:12
0-2 Adam Wachoński 22:42
0-3 Piotr Błaszyk 23:35

Nbit Gliwice: Łukasz Bogdziewicz (1), Zbigniew Mirga (3), Tomasz Starowicz (4), Sebastian Szadurski (5), Kamil Musiał (10), Przemysław Dewucki (13), Łukasz Jagiełło (18), Marek Chojnacki (21), Michał Cygnarowski (23), Michał Włodarek (83), Daniel Hajduk (89), Taras Tarasovych (92)
Trener: Sebastian Wiewióra

Red Dragons Pniewy: Szymon Piasek (2), Michał Roj (3), Michał Ozorkiewicz (6), Adam Wachoński (7), Michał Śpiączka (8), Patryk Zdankiewicz (9), Łukasz Frajtag (10), Adrian Skrzypek (11), Patryk Hoły (13), Łukasz Błaszczyk (15), Jakub Budych (22), Piotr Błaszyk (23), Przemysław Michalski (77)
Trener: Łukasz Frajtag
żółte kartki : Łukasz Jagiełło – Piotr Błaszyk

Sędziowali:
Grzegorz Hamowski (Małopolski ZPN)
Maciej Szyduk (Lubelski (ZPN)
Mariusz Krupa Małopolski (ZPN)
Henryk Bąk (Śląski ZPN)
Tomasz Swojak (Wielkopolski ZPN)

źrodło:  Biuro prasowe Nbit Gliwice

Tabela

Nazwa zespołu
M BR PKT
1 Gatta Zduńska Wola 22 90 - 49 49
2 Pogoń '04 Szczecin 22 71 - 50 45
3 Rekord Bielsko - Biała 22 75 - 49 44
4 Red Devils Chojnice 22 78 - 51 37
5 FC Toruń 22 61 - 50 35
6 Nbit Gliwice 22 53 - 74 29
7 Red Dragons Pniewy 22 49 - 59 26
8 Gaf Omega Gliwice 22 50 - 57 26
9 Euromaster Chrobry Głogów 22 52 - 63 26
10 Clearex Chorzów 22 53 - 58 23
11 AZS UŚ Katowice 22 50 - 75 17
12 Gwiazda Ruda Śląska 22 41 - 88 9

Najlepsi strzelcy

11 Przemysław Dewucki
7 Taras Tarasovych
6 Michał Cygnarowski
6 Tomasz Starowicz
6 Robert Satora